Dzieje wina
Wino w Polsce
Powstawanie Wina
Kraje i regiony
Kupowanie wina

Wino i zdrowie
Rekomendacje
Szkolenia
Archiwum
Linki
Kontakt


Wyszukiwarka
 Szukaj w:

Newsletter
 Wpisz swój adres:
Zima, której nie było (2007-03-17)

Sci, amore, buonumore. Narty, miłość i dobry nastrój. Ten slogan wyjęty z ulotki reklamowej, którą turlał wiatr po piazza municipio w Falcade oddaje sens wyjazdu w Dolomity. Poza tym zostaje wielka biel. Między innymi wina.
Na stoku spotkałem kumpla z podstawówki. Nie poznałem go od razu. Przecież minęło sto lat. O mało mnie nie rozjechał na Passo San Pellegrino. „Serwus stary!” zawył mi do ucha na powitanie. Kiedy oprzytomniałem, przeżyłem déja vu. Zobaczyłem roześmianego zadowolonego z siebie faceta z dwoma chichoczącymi dziewczynami u
boku. Wiem gdzie to wcześniej widziałem. W reklamie popularnej usługi operatora jednej z sieci komórkowych. Cała trójka w kolorowych kombinezonach, opalona, szczęśliwa tu i teraz. „Miło Cię widzieć!” zaryczał jeszcze głośniej i nie dając dojść do słowa wrzeszczał dalej. „Słuchaj tu jest raj! Rano zaczynam od espresso.
Potem przed południem cappucino. Na stoku, kiedy słońce jest w zenicie piję kieliszek prosecco. W trakcie kąpieli słonecznych najlepsze jest campari e soda. Do obiadu
zamawiam butelkę dobrego rosso. Ten lagrain to całkiem niezły jest! A popołudniu?” Tu popatrzył porozumiewawczo na dziewczyny, które zaczęły śmiać się jeszcze głośniej.
”Popołudniu jeszcze bardziej podkręcamy tempo. Grappa, spirytualia i tak dalej. Kładę się spać w ubraniu i jednym bucie, albo?” Znów ogólny wybuch perlistego śmiechu. „No dobra stary. Czas na nas. Trzymaj się ciepło! Ciao!” I tyle go widziałem. Pomachałem
mu dość anemicznie na pożegnanie, choć nawet nie spojrzał w moją stronę. Popatrzyłem na córkę, pokiwaliśmy głowami i ruszyliśmy do najbliższego baru. Na coca-colę.
Potem przeniosłem się bliżej granicy z Austrią do Val Gardeny. Miejsce zabawne bo gdy pozdrawiałem rano piekarza, który sprzedawał mi bułki, tradycyjnym Buon giorno otrzymywałem odpowiedź Gruss Got. Kiedy dziękowałem prostym vielen dank, słyszałem śpiewne prego. Miałem do wyboru speck albo prosciutto San Daniele.
Weissburgundera lub »

<<< [1] 2 3 >>>
« więcejautor: Rurale

Za tak zwane wino korkowe odpowiedzialny jest pewien gatunek grzyba rozwijającego się niekiedy w korze dębu korkowego. W zetknięciu grzyba z chlorem, znajdującym się w środkach czystości stosowanych do mycia i odkażania, powstaje związek chemiczny zwany trójchloroanizolem. To właśnie TCA nadaje winu nieprzyjemny, zatęchły, "korkowy" zapach i drażniący gorzki smak.

Podobnie jak zmian temperatury wino nie znosi drgań, wibracji i hałasu. Dlatego też, nie  powinno się go przechowywać w bliskim sąsiedztwie głośnych, bądź wibrujących urządzeń mechanicznych. Z tego samego powodu ... więcej»

Przez długi czas lekceważyłem możliwość podawania wina w karafce, nie zwracałem tez uwagi na zalecenia producentów związane z tym kiedy należy otworzyć butelkę wina. Po ... więcej»


Wszelkie treści i materiały udostępniane na www.winomania.pl należą do ich autorów.
Dobrowolna ich publikacja przez osoby trzecie jest możliwa jedynie
po podaniu źródła ich pochodzenia (www.winomania.pl).