Dzieje wina
Wino w Polsce
Powstawanie Wina
Kraje i regiony
Kupowanie wina

Wino i zdrowie
Rekomendacje
Szkolenia
Archiwum
Linki
Kontakt


Wyszukiwarka
 Szukaj w:

Newsletter
 Wpisz swój adres:
Czarny Piotruś (2009-01-17)


W każdej dziedzinie ludzkiej aktywności musi się znaleźć dyżurny czarny charakter, lub raczej chłopiec do bicia. Nie inaczej jest również w nadal raczkującym w Polsce winnym biznesie, a rola Czarnego Piotrusia  przypadła Markowi Kondratowi. Na związanych z winem forach internetowych Kondrata się ściga, piętnuje, wyszydza, wszystko to z zapałem godnym znacznie lepszej sprawy. Wydawać by się mogło, że wiele osób ma z tym problem w skali niemalże „Kondrat a sprawa polska” czy może raczej „Kondrat a wino w Polsce”.


Rozumiem przyczyny tej niechęci. Z jednej strony handlujący winem, nie mogą marzyć o takiej, darmowej w końcu promocji, jaką Kondratowi fundują codziennie niemal media. Z drugiej strony wielu ludzi drażnić może fakt niezależności finansowej Kondrata, dzięki której może realizować swoje marzenie czy też hobby i jeszcze, o zgrozo, publicznie się tym chwalić. W Polsce to naprawdę niewybaczalne. Gdyby przynajmniej ten jego winiarski biznes nie wypalił, rodacy jakoś może by to znieśli, ale niestety wygląda na to że idzie mu nieźle. Tym gorzej dla niego.


Nie zamierzam tu rozważać jakości win oferowanych przez Marka Kondrata. Jedne są lepsze, inne gorsze, trafiają się również perełki, jak choćby Viña Leyda czy niedrogie wina z Jumilii. Niektóre wina sprowadza bezpośrednio od winiarzy, inne od dużych pośredników. Po prostu normalnie. Widać przy tym, że Kondrat naprawdę wino kocha i dla wielu, zwłaszcza początkujących amatorów może być pierwszym w tym świecie przewodnikiem. Dlaczego nie?  Niech Polacy zaczynają pić wino, choćby przez snobizm, choćby naśladując ludzi znanych i popularnych. Niektórzy zostaną na tym etapie, inni zaczną własne poszukiwania i w miarę dojrzewania winnego zauroczenia, może innych szukać będą przewodników. Tak to jest.  Marek Kondrat nie aspiruje przecież do miana enologa. Stara się, w moim przekonaniu szczerze, zarazić innych swoją pasją. Czasami mu to wychodzi dobrze, czasami staje się pretensjonalny, czasami może kogoś »

<<< [1] 2 >>>
« więcejautor: Sławomir Chrzczonowicz

Podczas spisu inwentarzowego w piwnicy Fukierów w roku 1939 odnotowano ponad 300 butelek Tokaju z 1606 roku. Zarekwirowane przez wermacht przepadły gdzieś w piwnicach hitlerowskich dygnitarzy.

Podając wino często stajemy przed problemem, iż jest ono za chłodne lub za ciepłe. W pierwszym przypadku wystarczy postawić butelkę na pewien czas przed podaniem w pokoju. Można również ... więcej»


Podobnie jak zmian temperatury wino nie znosi drgań, wibracji i hałasu. Dlatego też, nie  powinno się go przechowywać w bliskim sąsiedztwie głośnych, bądź wibrujących urządzeń mechanicznych. Z tego samego powodu ... więcej»

Wszelkie treści i materiały udostępniane na www.winomania.pl należą do ich autorów.
Dobrowolna ich publikacja przez osoby trzecie jest możliwa jedynie
po podaniu źródła ich pochodzenia (www.winomania.pl).