Dzieje wina
Wino w Polsce
Powstawanie Wina
Kraje i regiony
Kupowanie wina

Wino i zdrowie
Rekomendacje
Szkolenia
Archiwum
Linki
Kontakt


Wyszukiwarka
 Szukaj w:

Newsletter
 Wpisz swój adres:
Szampany Jamesa Bonda (2010-12-21)


Wielbiciele filmowych przygód Jamesa Bonda zauważyli z pewnością, że obok występujących tam aktorów, równie ważne role mają do odegrania  luksusowe wyroby najlepszych światowych firm. Przy czym o ile aktorzy odtwarzający główne i drugoplanowe postaci co jakiś czas się zmieniają, o tyle większość towarzyszących im atrybutów luksusu pozostaje niezmienna jak deszcz w wakacje na Mazurach. Fani filmu pamiętają zapewne, że większe kontrowersje wzbudziła zmiana samochodu Bonda z Aston Martini na BMW niż zastąpienie Rogera Moora Timoty Daltonem czy Pierce Brosnanem, że o George'u Lazenby  nie wspomnę.


Jedną z trwałych legend Jamesa Bonda stał się szampan Bollinger. Pamiętacie Państwo z pewnością jak w różnych dziwnych okolicznościach, ale zawsze w towarzystwie pięknej kobiety, agent 007 wyciągał z przemyślnej skrytki w samochodzie oszronioną butelkę schłodzonego szampana. Oczywiście wszelkie towarzyszące Bondowi gadżety to nic innego jak tak zwany product placement, czyli reklamowanie określonych produktów poprzez umieszczenie ich w akcji popularnego filmu. Weźmy choćby słynne "Martini z wódką, wstrząśnięte, nie mieszane", jedno z najczęściej powtarzających się powiedzeń Bonda, które stało się niemal znakiem rozpoznawczym filmu. 


Aby product placement był skuteczny powinien działać w obie strony. To znaczy przez skojarzenie produktu z filmowym bohaterem, z którym utożsamiają się setki tysięcy widzów, podnosi rangę tego produktu, jednocześnie jednak produkt ten musi być spójny z wizerunkiem prezentowanej na ekranie postaci. Trudno bowiem, aby filmowy twardziel, agent 007, zamawiał w barze likier cointreau czy passoa. Nawet dobra whisky, a marnej przecież Bond pić nie mógł, bardziej przystoi angielskim dżentelmenom niż niesfornemu awanturnikowi. Co innego martini z wódką, a zwłaszcza wstrząśnięte nie mieszane. 


Przyznać trzeba, że Bollinger jak mało który produkt pasuje do postaci superagenta. Fermentacja w dębowych beczkach, rzadkość wśród szampanów, pozwala otrzymywać wina mocne, intensywne o trudnym do podrobienia stylu, po prostu niepowtarzalne. Jakość winogron, zawsze najlepszą, zapewniają własne winnice położone »

<<< [1] 2 >>>
« więcejautor: sch

Za tak zwane wino korkowe odpowiedzialny jest pewien gatunek grzyba rozwijającego się niekiedy w korze dębu korkowego. W zetknięciu grzyba z chlorem, znajdującym się w środkach czystości stosowanych do mycia i odkażania, powstaje związek chemiczny zwany trójchloroanizolem. To właśnie TCA nadaje winu nieprzyjemny, zatęchły, "korkowy" zapach i drażniący gorzki smak.

Przez długi czas lekceważyłem możliwość podawania wina w karafce, nie zwracałem tez uwagi na zalecenia producentów związane z tym kiedy należy otworzyć butelkę wina. Po ... więcej»


Aby móc w pełni docenić zalety wina, należy podawać je w takiej temperaturze aby zawarte w nim związki aromatyczne mogły uwalniać się powoli, w miarę ogrzewania się wina w kieliszku. ... więcej»


Wszelkie treści i materiały udostępniane na www.winomania.pl należą do ich autorów.
Dobrowolna ich publikacja przez osoby trzecie jest możliwa jedynie
po podaniu źródła ich pochodzenia (www.winomania.pl).