Dzieje wina
Wino w Polsce
Powstawanie Wina
Kraje i regiony
Kupowanie wina

Wino i zdrowie
Rekomendacje
Szkolenia
Archiwum
Linki
Kontakt


Wyszukiwarka
 Szukaj w:

Newsletter
 Wpisz swój adres:
Ciężkie życie konesera (2006-07-07)

Decyzja o zostaniu koneserem wina, choć w momencie jej podejmowania wydaje się całkiem niewinna, niesie za sobą poważne i nierzadko zmieniające nasze życie konsekwencje. Spójrzmy na to z dystansu. Kiedy poważnie zainteresujemy się winem, otworzy się przed nami świat nowych wrażeń, doznań, na które nie zwracaliśmy wcześniej uwagi. Znacznie większą rolę odgrywa zmysł węchu. Zaczynamy analizować otaczające nas zapachy. Wąchamy przyprawy, zupy, dżemy, owoce. Każdy przedmiot, który bierzemy do ręki musimy powąchać. Dzieje się to bezwiednie i czasami wygląda naprawdę śmiesznie. Kiedy córka, patrząc jak przy śniadaniu kręcimy kubkiem z mlekiem, co pewien czas wąchając zawartość, zapyta nas "tato, co robisz?", oznacza to, że połknęliśmy bakcyla.
Kolejnym trudnym elementem jest oczywiście obciążenie domowego budżetu. I nie chodzi mi tu o banalne wydatki na wino, to byłoby zbyt oczywiste. Myślę raczej o kosztach towarzyszących, związanych z najróżniejszymi, niezbędnymi dla prawdziwego, a takim oczywiście jesteśmy, konesera akcesoriami. Na początku kieliszki. Jak wiadomo żaden prawdziwy koneser nie użyje ogólnie dostępnych w sklepach kieliszków. Powinien to być Riedel, a co najmniej Schott, choć tak naprawdę nie spoczniemy dopóki nie zaopatrzymy się w profesjonalne kieliszki do degustacji. Nawiasem mówiąc od kilkudziesięciu do kilkuset zł za sztukę. Teraz karafka. Jako znawca wiemy, że nie należy nalewać wina z butelki. Koneser dysponuje zawsze przynajmniej jedną karafką. Wykluczamy oczywiście wszelkie kryształowe karafki, w których nasze babcie podawały własnej roboty przepyszne nalewki. Koneserowi przystoi jedynie karafka do dekantacji, z szerokim płaskim dnem i wąską szyjką. W najgorszym razie od Nachtmanna za około 150 zł, ale lepiej Riedla za jedyne 400 zł. Niegodne prawdziwego konesera byłoby nabycie równie dobrej ale bezimiennej karafki w OBI – ok.20 zł. Do tego dochodzi jeszcze setka mniej czy bardziej potrzebnych gadżetów, choćby otwieracz, koniecznie profesjonalny, barmański, żadne tam korkociągi, śruby czy nie lubiane przez prawdziwych »

<<< [1] 2 >>>
« więcejautor: Sławomir Chrzczonowicz

Remuer, to pracownik, który ręcznie przekręca butelki z szampanem podczas leżakowania, aby zebrac gromadzacy się osad w szyjce butelki. Wprawny remuer porusza dziennie nawet 30 tysięcy butelek

Podobnie jak zmian temperatury wino nie znosi drgań, wibracji i hałasu. Dlatego też, nie  powinno się go przechowywać w bliskim sąsiedztwie głośnych, bądź wibrujących urządzeń mechanicznych. Z tego samego powodu ... więcej»

Podając wino często stajemy przed problemem, iż jest ono za chłodne lub za ciepłe. W pierwszym przypadku wystarczy postawić butelkę na pewien czas przed podaniem w pokoju. Można również ... więcej»


Wszelkie treści i materiały udostępniane na www.winomania.pl należą do ich autorów.
Dobrowolna ich publikacja przez osoby trzecie jest możliwa jedynie
po podaniu źródła ich pochodzenia (www.winomania.pl).