Dzieje wina
Wino w Polsce
Powstawanie Wina
Kraje i regiony
Kupowanie wina

Wino i zdrowie
Rekomendacje
Szkolenia
Archiwum
Linki
Kontakt


Wyszukiwarka
 Szukaj w:

Newsletter
 Wpisz swój adres:

względu na swoje działanie antyseptyczne. W czasach gdy nie znano podstawowych zasad higieny, a woda często bywała zakażona, wino było według Pasteura najbardziej higienicznym i najzdrowszym z napojów. Z tego też względu winem leczono często dolegliwości żołądkowe. Wystarczy wspomnieć choćby list apostoła Pawła do Tymoteusza, w którym pisze: Pij nie tylko wodę ale weź też nieco wina, biorąc pod uwagę Twój żołądek i Twe częste choroby (Tym. 1,23). Wiele medykamentów na bazie wina znaleźć można w pismach mniszki Hildegardy z Bingen i Avicenny. Z relacji znacznie późniejszych, warto zajrzeć do pamiętników Henryka Fukiera, ostatniego z rodu słynnych warszawskich winiarzy. Jeden z rozdziałów poświęcił on, znanym mu osobiście, przypadkom wyleczenia dość poważnych dolegliwości bardzo starymi tokajami.
Poważne badania naukowe udowodniły korzystny wpływ znajdujących się w czerwonym winie polifenoli na układ sercowo-naczyniowy. Mogą one również niszczyć, będące przyczyną wielu nowotworów, wolne rodniki. Nie należy jednak z tego powodu traktować wina jako panaceum. Warto pamiętać, że tak zwany francuski paradoks bierze się nie tylko z wina. Tajemnica tkwi w bardzo zdrowej śródziemnomorskiej kuchni, która choć tłusta, zawiera przecież duże ilości jarzyn, oliwy i czosnku, ale z pewnością również w sposobie życia ludzi z południa Europy. Życia w wolniejszym, spokojniejszym, bardziej zbliżonym do naturalnego rytmu natury tempie.
Pamiętam ostatnią wizytę u przyjaciół z Langwedocji, nawiasem mówiąc właścicieli pięknej winnicy i producentów doskonałego wina, ludzi przyjaznych, otwartych i serdecznych. Wino nigdy nie było dla nich najważniejsze. Owszem, jest zawsze obecne, nigdy zresztą w nadmiarze, jako ważny element współtworzący, wraz z kuchnią specyficzną cywilizację stołu, związaną nie »



<<< 1 [2] 3 >>>

Żadne wino nie powinno być spożywane natychmiast po zabutelkowaniu. Potrzeba od jednego do trzech miesięcy, w zależności od wina, aby doszło ono do siebie po szoku, jaki jest niewątpliwie nagłe zamknięcie w niewielkiej, pozbawionej swobodnego dostępu powietrza przestrzeni butelki

Podobnie jak zmian temperatury wino nie znosi drgań, wibracji i hałasu. Dlatego też, nie  powinno się go przechowywać w bliskim sąsiedztwie głośnych, bądź wibrujących urządzeń mechanicznych. Z tego samego powodu ... więcej»

Aby móc w pełni docenić zalety wina, należy podawać je w takiej temperaturze aby zawarte w nim związki aromatyczne mogły uwalniać się powoli, w miarę ogrzewania się wina w kieliszku. ... więcej»


Wszelkie treści i materiały udostępniane na www.winomania.pl należą do ich autorów.
Dobrowolna ich publikacja przez osoby trzecie jest możliwa jedynie
po podaniu źródła ich pochodzenia (www.winomania.pl).