Dzieje wina
Wino w Polsce
Powstawanie Wina
Kraje i regiony
Kupowanie wina

Wino i zdrowie
Rekomendacje
Szkolenia
Archiwum
Linki
Kontakt


Wyszukiwarka
 Szukaj w:

Newsletter
 Wpisz swój adres:
Wino między słowami (2007-09-04)

Będąc na wakacjach w obcym kraju zawszę staram się kupić przewodnik po winach, które się w nim produkuje. Taka inwestycja ma oczywiście swoje plusy i minusy. Zacznę od minusów bo w końcu z Polski jestem i pesymizm, który determinują egzystencjalne przesłanki, wpisany mam w narodowy rodowód.
Po pierwsze, przewodnik nie jest tani (z reguły ok. 20 euro), a z reguły jest ciężki, więc butelce miejsce w walizce zabiera.
Po drugie, z opisanych w nim na przykład 7 tysięcy butelek, w Polsce można kupić nie więcej niż dziesięć.
Po trzecie, z reguły nie jest napisany po angielsku, nie mówiąc o tym, że nie ma tam słowa po polsku.
Po czwarte, termin przydatności takiego przewodnika mija po dwunastu miesiącach, kiedy na rynek wchodzi jego kolejne wydanie.
Po piąte, można wpaść w depresję zastanawiając się nad tym, że większości z opisywanych butelek nigdy w życiu nie zobaczy się na oczy, nie marząc nawet o ich spróbowaniu.
Są jednak także plusy (może jednak wezmę prozac, chociaż boję się popijać go winem).
Po pierwsze, otrzymuje się w pigułce opis większości rynku, wedle w miarę jasnych i konkretnych kryteriów, począwszy od regionów, przez apelacje, a skończywszy na producentach i ich butelkach.
Po drugie, jeżeli ma się mgliste pojęcie o winie (tak jak ja) przewodnikom można bez reszty zawierzyć i poddając się wpływom autosugestii, wpadać w euforię po wypiciu wina, które zostały wysoko ocenione.
Po trzecie, można ocenom w przewodniku nie wierzyć (czasem też tak robię) i wybierać etykiety nisko oceniane, czerpiąc z ich konsumpcji wiele przyjemności. Można też pić wina wysoko oceniane, jednak twierdzić że są do kitu i dojść do wniosku że taki na przykład
Bettane nie ma pojęcia o czym pisze (ja raczej tak nie robię).
Po czwarte, można takie przewodniki ładnie wyeksponować na półce w domu, co zrobi ogromne wrażenie »

<<< [1] 2 >>>
« więcejautor: Rurale

Podczas spisu inwentarzowego w piwnicy Fukierów w roku 1939 odnotowano ponad 300 butelek Tokaju z 1606 roku. Zarekwirowane przez wermacht przepadły gdzieś w piwnicach hitlerowskich dygnitarzy.

Przez długi czas lekceważyłem możliwość podawania wina w karafce, nie zwracałem tez uwagi na zalecenia producentów związane z tym kiedy należy otworzyć butelkę wina. Po ... więcej»


Aby móc w pełni docenić zalety wina, należy podawać je w takiej temperaturze aby zawarte w nim związki aromatyczne mogły uwalniać się powoli, w miarę ogrzewania się wina w kieliszku. ... więcej»


Wszelkie treści i materiały udostępniane na www.winomania.pl należą do ich autorów.
Dobrowolna ich publikacja przez osoby trzecie jest możliwa jedynie
po podaniu źródła ich pochodzenia (www.winomania.pl).